Znowu obudziłam się w nocy. Jednakże Nilvena nie było. Nie pojawił się tej nocy, tylko dlaczego? Tak bardzo chciałam z nim porozmawiać. Nagle wpadł mi do głowy pewien pomysł.
Głupi, iż było ok. 3 w nocy. Ale zaryzykowałam. Wzięłam karteczkę, którą dostałam od Nataniela. Wbiłam szybko numer na komórce i po chwili rozległ się dźwięk sygnału. Po trzecim sygnale odebrał.
- Halo?
- Nataniel?
- Tak, czy coś się stało?
- Przepraszam, że dzwonię o tej godzinie. Ale po prostu... - Nie dał mi dokończyć tylko powiedział dwa słowa...
- Zaraz będę. - Ale skąd on mógł wiedzieć gdzie mieszkam? Przecież nikt tego nie wie. Mój dom znajduje się za miastem, przy cmentarzu. Jest to jedyny dom w okolicy. Z myślenia wyciągnął mnie dzwonek mojej komórki.
- Halo?
- Otworzysz mi drzwi? Bo na zewnątrz strasznie pada. - Pobiegłam szybko do drzwi. Nie mogłam uwierzyć. Nataniel. On tu był. Przyjechał, specjalnie dla mnie. W środku nocy. Otworzyłam drzwi i zaprosiłam go do środka.
- Nie musiałeś przyjeżdżać.
- Musiałem.
- Dlaczego?
- Naprawdę chcesz wiedzieć?
- Tak. - Spojrzał mi głęboko w oczy. - To usiądźmy.
Poszliśmy do mnie do pokoju. Usiedliśmy na łóżku. Zaczął.
- Od kilku miesięcy Cię obserwuje. Jesteś piękna gdy się uśmiechasz. Lecz nienawidzę gdy jesteś smutna. Dlatego za każdym razem siadam obok Ciebie...By widzieć ten piękny uśmiech. Możesz pomyśleć, że to nie normalne...ale czuje jakbym Cię znał od zawsze. Jakbyś była częścią mojej duszy. - Ogłupiałam, ja jego częścią duszy? Czy to jest w ogóle możliwe? Tak jest tylko w snach i filmach.
- Dziękuje, miło słyszeć takie słowa. Nie powiem, ale jestem zdziwiona trochę. Mogę powiedzieć Ci coś w sekrecie?
- Po to tu jestem.
- Gdy usiadłeś obok mnie po raz pierwszy, także poczułam, że znamy się od zawsze...
W tamtej chwili zobaczyłam błysk w jego oczach. Chciałabym by został. Ale boję się o to zapytać. Co on o mnie pomyśli?
- Jeśli chcesz o mogę zostać na noc. Byś się nie bała. mogę spać na kanapie w salonie. - Ale jak to ? Czy on czyta w moich myślach?
- Gdybyś mógł. Ale nie musisz spać na dole. Możesz tutaj...- Boże co ja wygaduje? Nie wiem, ale chcę tego. Chcę poczuć się bezpiecznie...
- Chcesz tego?
- Chyba tak.
- No dobrze, tak więc kładź się.
- Słucham?
- No już, pod kołdrę ! - Zrobiłam co kazał. Przykrył mnie dokładnie kołdrą. Pocałował w czoło. Zdjął spodnie i koszulkę, zostając w samych bokserkach. Wszedł pod kołdrę i mnie mocno do siebie przytulił. Czułam każdy mięsień jego brzucha.
- Nie boisz się, że zrobię Ci krzywdę?
- Nie.
- Czyli mogę się do Ciebie przytulić tak, jak teraz?
- Tak. - W tej chwili mocniej mnie przytulił i szeptem powiedział :
- Dobranoc księżniczko. - Chciałabym by było tak zawsze. Oby o nie był sen.
Zasnęłam dość szybko. Czułam ciepło. Pierwszy raz czułam się bezpieczna i kochana. Ciekawe ile ta bajka będzie trwać?